8 paź 2015

Sorry...

Chciałabym was przeprosić za brak dodawania nowych rozdziałów bądź one-shotów na blogu, ale ja z Miyu nie mamy za dużo czasu jak i chęci oraz weny.
Mam już połowę one-shota i kilka pomysłów na wieloczęściowe opowiadania. Miyu też ma kilka pomysłów i rozpoczęte opowiadanie.
Więc... Jak tylko będziemy miały skończone opowiadanie to dodamy jak najszybciej. Mam nadzieję, że nas zrozumiecie i będziecie wytrwale czekać na nasze dzieła. Na umilenie wam czasu dam wam zdjęcie.

~Rose~



5 lip 2015

Informacja

Witajcie! :3
Chciałabym przeprosić za brak postów i ogólnie naszą nieobecność.

♥Na pocieszenie obrazek ♥

Wena się mnie nie trzyma i nic mi się nie chce robić. W prawdzie mam zaczęte One Shoty oraz ponad połowę innego opowiadania, które będę wstawiać jak zakończę Unusual.
Kolejny rozdział powinien pojawić się w środę albo czwartek, a później będzie krótka przerwa. Wyjeżdżam nad morze, a następnie na obóz sportowy. 

Chciałabym również ogłosić, że chętnie napiszę jakieś Shoty na zamówienie (bo sama nie mam pomysłów na coś krótkiego). Wystarczy napisać w komentarzu albo na maila.

Miyu -  miyuchan1990@gmail.com
Rose - rosechan918@gmail.com

gg -  54424480


~Miyu~

17 cze 2015

Rozdział 1 "Unusual" (2min)

Rozdział znowu krótki, ale poprawię się, obiecuje :3
Pisałam go chyba 3 razy, bo ciągle coś mi nie wychodziło. Wena raz jest raz nie ma, co też jest problemem. Napisałam również już ogólny zaraz fabuły i wyszło dosyć ciekawie.
Pewnie nie będziecie wiedzieli o co chodzi, ale z czasem się to wyjaśni *^*

Miłego czytania! ^^

-------------------------------------------------------------------




Odkąd sięgam pamięcią byłem ciągle w ruchu. Przeprowadzaliśmy się z rodzicami do nowych miast. Kiedyś nie zwracałem na to uwagi, ale teraz pojawia się proste pytanie. Dlaczego?  Domagałem się odpowiedzi niezliczoną ilość razy, ale nigdy jej nie dostałem. Nigdy również nie pozwalano mi wychodzić w nocy z domu. Zamykano wszystkie okna, grube zasłony przesuwano tak, by do środka nie dostał się nawet najmniejszy blask księżyca.

 ***

Na ramiona zarzucony miałem czarny płaszcz, niemal dotykający ziemi. Karmelowe włosy rozwiewały silne podmuchy wiatru, a czekoladowymi oczami spoglądałem na zegarek, delikatnie się uśmiechając. Przekręciłem wskazówkę, by pokazywała godzinę, która już minęła. Po raz kolejny, obiecywałem sobie, że to już ostatni raz. Usłyszałem powolne kroki towarzysza i podążyłem za nim, zostawiając w tyle rodzinny dom.

- Taemin? – Podniosłem wzrok na przyjaciela. – Uważasz, że to dobry pomysł?

- Dlaczego mam wrażenie, że nie zgadzasz się za mną?

- Nie o to chodzi – Westchnął zirytowany. – Dziwnie się zachowujesz.

- Dramatyzujesz – Uśmiechnąłem się sztucznie. Nie będę go martwił.

- Gdzie się chcesz zatrzymać?

- Em… - W myślach powtórzyłem imiona przyjaciół. – Poszedłbym do Lu, ale ostatnio coś z nim nie tak. Kai ma dziewczynę…

- Może Key?

- Nigdy w życiu – Gwałtownie pokręciłem głową. – Nie znoszę tego dzieciaka.

- Bo jest lepszy od ciebie? – Mrugnął do niego.

- Nie jest – Zmarszczył brwi. – Poradzę sobie.

Ruszyłem przed siebie, ignorując przyjaciela. Kochałem go, ale czasem działał mi na nerwy. Mogłem odejść sam, ale ten uparł się, że mnie nie zostawi. Tłumaczył, że między nami jest jakaś więź i nie wolno mi jej zerwać. Nie zrozumiałem o co mu chodziło, ale może to i lepiej. Nie będę wnikać.
Wieczorem dotarliśmy na miejsce. Onew wynajął pokój w jednym z pobliskich hoteli. Był dość daleko od centrum miasta, więc było dosyć cicho. Idealne miejsce.

Leżałem na łóżku, przeglądając dziennik i co chwila zapisując w nim coś. Onew przyglądał mi się spod przymkniętych powiek.

- Jinki – Przerwałem ciszę. – Miesiąc to długo?

- Zależy o co chodzi, Minnie.

- Gdybyś mógł powtórzyć jakąś godzinę w zamian za miesiąc życia, zrobiłbyś to? – Podniosłem się i z wyczekiwaniem wpatrywałem w przyjaciela.

- To pytanie czysto teoretycznie, tak? – Zapytał, uśmiechając się lekko.

- Tak – Mruknąłem. – Nieważne. Idę się przejść.
Kiwnął lekko głową. Chwyciłem kurtkę i wyszedłem, szepcząc pożegnalne słowa.
Noc była zimna. Opatuliłem się mocniej płaczem, idąc przez ulice Seulu. Co chwila mijały mnie samochody, oświetlając drogę ciepłym światłem. Byłem wyczerpany, ale nie miałem zamiaru wracać tak szybko. Westchnąłem cicho. Onew się pewnie martwi. Nie było mnie już sporo czasu. Musiałem sobie wszystko przemyśleć, a siedzący obok przyjaciel utrudniał mi to. Pogładziłem zimną pokrywkę zegarka. Moje palce przejechały po wygrawerowanych literach przedmiotu „Perditum non recuperabit. Etiam tempus placabilem. Sapienter quia ut mox cipiet aeternum*”.

Z rozmyślań wyrwał mnie odgłos czyiś kroków. Niby nic niepokojącego, ale byłem sam na ulicy i nie zapowiadało się na to, by przypadkowa osoba wyszła sobie na spacer. Nie zatrzymując się, spojrzałem do tyłu. Nikogo nie było, ale odgłos nie ustał. Przeklnąłem cicho. Przyśpieszyłem, nie oglądając się już za siebie. Nie miałem zamiaru ryzykować, mimo że może to nie być nikt niebezpieczny. Słyszałem również, że w tej okolicy aż roi się od złodziei. Popędziłem w stronę hotelu, nie zwracając uwagi na otoczenie.
Nagle ktoś stanął na mojej drodze. Wpadłem na niego, sprawiając, że się zachwiał. Wymamrotałem jakieś przeprosiny, podnosząc się z niemi. Odruchowo popatrzyłem na mężczyznę. Miał ciemną karnację, która idealnie komponowała się z jego ciemnymi, wręcz czarnymi oczami oraz brązowymi włosami. Był przystojny. Na ustach miał miły, ale sztuczny uśmiech. Przynajmniej tak mi się zdawało.

- Przepraszam – Westchnąłem. – Ja uciekałem przed kimś i nie zwracałem na nikogo uwagi. Zauważyłem ciebie, ale było za późno i no… Wpadłem na ciebie. Przepraszam i …

- Nareszcie cię znalazłem – Uśmiechnął się szerzej.

- Co, proszę? – Podniosłem zdziwiony brwi. Pierwszy raz widzę tego chłopaka. Może mnie z kimś pomylił?

- Lee Taemin, prawda? – Pokiwałem głową zdezorientowany. Dobra, zaczynam się bać.  – Mam obowiązek zabrać ciebie ze sobą.

- Podziękuje.

Nie czekając na odpowiedź, ruszyłem przed siebie. Przecież to niemożliwe, by mnie znaleźli. On nawet nie wyglądał jak jeden z CWPT.
 Z hukiem wpadłem do pokoju, gdzie zastałem śpiącego już chłopaka. Potrząsnąłem gwałtownie jego ramieniem.

- Onew! – Zawołałem. – Musimy stąd iść.

Popatrzył na mnie zaspanym wzrokiem, po czym obrócił się na drugi bok i zasnął. Zacisnąłem ręce w pięści, wzdychając głęboko. Wyjrzałem za okno, wpatrując się w zbliżającą się sylwetkę mężczyzny. Uśmiechnąłem się smutno, wyjmując z kieszeni zegarek. Jak oni mnie tu znajdą to będzie koniec. Położyłem się obok przyjaciela, przesuwając wskazówkę o godzinę.
Osunąłem się w ciemność. 


 

-------------------------------------------------
  
Wstawiam jeszcze zdjęcie zegarka. Na końcu rozdziałów będą zdjęcia nowych bohaterów, przedmiotów albo miejsc :3 

Zegarek

------------------------------------------------

Mam nadzieję, że się podobało :3 
Postaram się wrzucić następny rozdział tak do poniedziałku. W wakacje oczywiście będą się szybciej pojawiały (I będą dłuższe xD) 

Wiecie, że komentarze dodają motywacji? :3

~Miyu~

"Śmierć to tylko początek..." ROZDZIAŁ 1 (2min)

Przepraszam za krótki rozdział, ale cały czas brakowało mi weny. Mam nadzieję, że mimo tego spodoba wam się. Miłego czytania ^^




--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przechodząc po domu znalazłem pamiętnik. Przypuszczam, że jego właścicielem był Taemin, myliłem się. Posiadaczem - niby czegoś nie ważnego, czegoś co autor ma zawsze przy sobie - był chyba jakiś złodziej czy zabójca. Moje przypuszczenia są takie, bo przeczytałem kilka wpisów z pamiętnika przed śmiercią Minnie.

26 sierpnia 2014 r.
Od naszego szefa Yang Hyun-suk dostaliśmy informacje o pewnym Lee Taeminie. Jest to mieszkaniec Seulu, znany tancerz oraz pracuje dla firmy SM Entertainment. Lee jest w związku z Choi Minho. Młodszy kocha mleko bananowe.                                           
                                                                                                                                                    Daesung

14 października 2014 r.

Udało nam się zapoznać Taemina i Minho. Chłopcy wydają się być sympatyczni, pracują. Taemin jest tancerzem oraz wraz z Minho są w zespole SHINee. Zespół również należy do firmy SM Entertainment. Dzięki znajomości z chłopakami poznaliśmy resztę osób należących do owego zespołu. Są nimi: sceniczny Onew, a w życiu codziennym Lee Jinki; Kim Jonhyun oraz Key, czyli Kim Kibum. Cały zespół jest miły, wszyscy mają poczucie humoru.
                                                                                                                                                     Daesung

Te informacje mnie nie po koiły jak te:



17 grudnia 2014 r.
Do naszej spółki (ja i Seungri) dołączyli Choi Seung-hyun (T.O.P),  Dong Young-bae (Taeyang) i Kwon Ji Yong (G-Dragon). Wspólna nowa nazwa to Big Bang. YG Entertainment zechcieli nas więc pracujemy w tej wytwórni muzycznej, bo każdy z nas ma takie uzdolnienia. Pracujemy od 2006 roku. Mino, iż SHINee pracuje dla innej wytwórni to znamy się dobrze i nie zabraniają nam kontaktów ze sobą. Lider to G-Dragon natomiast mankae to Seungri. We wspólnym gronie jest nam dobrze.
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                             Daesung     
24 grudnia 2014 r.
Dzisiaj wspólnie przeżywamy kolejne święta Bożego Narodzenia. Jest super. Cały czas rozpracowujemy plan, w którym wykonamy nasze bojowe zadanie związane z Taeminem. Nie mamy pojęcia, dlaczego szef kazał nam go zabić, ale ponieważ dla niego pracujemy musimy wykonywać nasze zadania łącznie z tym.
                                                                                                                                                    Daesung

W tym momencie moje oczy się rozszerzyły chyba jak najbardziej tylko mogą. Nie spodziewałem, że to mogą być oni. Przecież byli naszymi dobrymi znajomymi. Z Minnie nie widzieliśmy w nich wrogów. Dobrze, że wiem gdzie mieszkają to zapytam ich o to, jeśli oni nie będą wiedzieli to pójdę do Yang Hyun-suk. On będzie musiał mi wszystko wyśpiewać.
Sama śmierć Taemina była dla mnie czymś strasznym, okropnym przeżyciem, jak do tego dochodzi Big Bang do włosy mi się na głowie jeżą…. Jestem w wielkim szoku. Jak się prześpię to może uspokoję się chociaż na chwile.

                                                                                                                                                                  ~Rose~





Od lewej: Seungri, T.O.P, G-Dragon, Daesung, Taeyang.
















                                                                          

7 cze 2015

Prolog "Unusual" (2min)

Prolog do mojego najnowszego opowiadania. Nigdy nie zgadniecie co mi siedzi w głowie xD
Miałam co prawda w planach dodać coś dłuższego, ale uznałam, że tak będzie lepiej.

Miłego czytania.
--------------------------------


Dzisiaj zmieniło się wszystko. Tajemnice zostały odkryte i przepowiednia zaczęła się spełniać. 
  
If you told me to cry for you, I could
If you told me to die for you, I would
Take a look at my face
There's no price I won't pay
To say these words to you

 
 W piękną wiosenną noc, gdy księżyc świecił srebrnym światłem, wpadli do mojego domu. Pamiętam do dziś przerażoną twarz mamy, mówiącą bym poczekał. Bałem się, ale byłem dzielny. Ignorowałem krzyki i inne przerażające odgłosy. Mój brat siedział koło mnie i obejmował ramionami. Szeptał uspokajające słowa. Wydawało mi się, że minęła wieczność. Myślałem, że już nie odejdą. I miałem racje. Oni nigdy mnie już nie zostawią.

------------------------------
Krótko, bo krótko :P
Rozdziały będą dłuższe, więc nie macie się czym martwić.

~Miyu~

Bohaterowie "Unusual"

Bohaterowie  Unusual


Lee Taemin
 "Na­wet jeśli niebo zmęczyło się błęki­tem, nie trać nig­dy światła nadziei. "


Choi Minho

"Mów szep­tem, jeśli mówisz o miłości. "


Kim Kibum 
"Szczęście to ra­dość z te­go, co stało się naszym udziałem. "


Kim Jonhyun
"Wy­bieraj te bit­wy, które wygrasz."


Lee Jinki
"Je­dyna wol­ność to zwy­cięstwo nad sa­mym sobą. "

"Śmierć to tylko początek..." - 2min

„Śmierć to tylko początek…” – historia z dreszczykiem (2min)
Prolog


                                                 




Minęły dwa miesiące odkąd Taemin nie żyje.

Na samym początku - po śmierci ukochanego - byłem w stanie depresji. Jeśli ktoś ważny z waszej rodziny umiera macie depresje? Ja tak miałem, bo jednak straciłem kogoś ukochanego. Taemin nie był dla mnie tylko kolegą czy też przyjacielem, ale był ze mną tak blisko jak moja mama, a może nawet bardziej związany. Bóg wie jak to było. Czasami wspominam sobie najlepsze momenty, które razem przeżyliśmy. Po zgonie obiecałem sobie, że Taemin-ah zostanie w moim sercu na zawsze, będę o nim zawsze pamiętał. Tak jest i mam nadzieję, że tak zostanie. Pamiętam do dzisiaj jak wyglądał jego pogrzeb:

- Dlaczego?! Dlaczego?! Nic im przecież nie zrobiłeś, prawda? – mówiłem do ciała, już, nieżywego Taemina. – Czemu ludzie na tym świecie są tacy okrutni, czemu? Znasz odpowiedź Taemin-ah? Ty musisz ją znać i musisz wrócić tu, do świata żywych! – mówiłem jak najęty. Jedni ludzie się na mnie dziwnie patrzyli, natomiast u innych widziałem zrozumienie i również, jak w moim przypadku, smutek, żal. Tak chyba ma każdy człowiek nie zależnie od płci, pochodzenia czy wyznania, wszystkim ludziom w tym momencie mogło być smutno, jednak widok osoby, która nie żyje jest już czymś innym, czymś co sprawia u ludzi może nie na tyle co rozpacz, ale nawet sam smutek już wiele znaczy, dla mnie, wiele, ponieważ będąc na pogrzebie ukochanego nie jestem jedyną postacią w tej smutnej części mojego życia. Znając długo Taemina, wiem, że on mógł czuć taką samą rozpacz, jeśli byłby to mój pogrzeb. Wszystkie słowa, które wypowiadałem na jego temat były powiązane z płaczem.
Rodzina zmarłego czuli mniej więcej to co ja, a ponieważ znam ich również długo (ale nie jak samego Taemina). Cieszyłem się w tym momencie, że znam kogoś z zebranych na cmentarzu, więc mogę z nimi spokojnie porozmawiać i wyżalić się. 
Po złożeniu ciała do grobu wraz z rodziną zmarłego wybrałem się na stypę. Odbyła się ona w niewielkiej restauracji w Seulu. Rozmawialiśmy o Taeminie, opowiadaliśmy sobie nawzajem o przygodach związanych z nim, itp. Każdemu brakowało tej jedynej osoby, która kocha mleko bananowe, uwielbia się śmiać i ma prawdziwy, cudowny, który nie ukrywa, czyli taniec. Ta osoba to oczywiście Taemin.

Do dzisiaj nie mogę się pogodzić ze śmiercią ukochanego. Tęsknię za nim….











Nie zdradzę czy  opowiadanie skończy się happy endem czy też nie. Dostałam wenę na napisanie czegoś z dreszczykiem, czegoś co czytelnicy na początku nie wiedzą jak będzie przebiegać fabuła opowiadania. Mam nadzieję, że spodobał wam się mój wstęp do opowiadania.

~Rose~