8 paź 2015

Sorry...

Chciałabym was przeprosić za brak dodawania nowych rozdziałów bądź one-shotów na blogu, ale ja z Miyu nie mamy za dużo czasu jak i chęci oraz weny.
Mam już połowę one-shota i kilka pomysłów na wieloczęściowe opowiadania. Miyu też ma kilka pomysłów i rozpoczęte opowiadanie.
Więc... Jak tylko będziemy miały skończone opowiadanie to dodamy jak najszybciej. Mam nadzieję, że nas zrozumiecie i będziecie wytrwale czekać na nasze dzieła. Na umilenie wam czasu dam wam zdjęcie.

~Rose~



5 lip 2015

Informacja

Witajcie! :3
Chciałabym przeprosić za brak postów i ogólnie naszą nieobecność.

♥Na pocieszenie obrazek ♥

Wena się mnie nie trzyma i nic mi się nie chce robić. W prawdzie mam zaczęte One Shoty oraz ponad połowę innego opowiadania, które będę wstawiać jak zakończę Unusual.
Kolejny rozdział powinien pojawić się w środę albo czwartek, a później będzie krótka przerwa. Wyjeżdżam nad morze, a następnie na obóz sportowy. 

Chciałabym również ogłosić, że chętnie napiszę jakieś Shoty na zamówienie (bo sama nie mam pomysłów na coś krótkiego). Wystarczy napisać w komentarzu albo na maila.

Miyu -  miyuchan1990@gmail.com
Rose - rosechan918@gmail.com

gg -  54424480


~Miyu~

17 cze 2015

Rozdział 1 "Unusual" (2min)

Rozdział znowu krótki, ale poprawię się, obiecuje :3
Pisałam go chyba 3 razy, bo ciągle coś mi nie wychodziło. Wena raz jest raz nie ma, co też jest problemem. Napisałam również już ogólny zaraz fabuły i wyszło dosyć ciekawie.
Pewnie nie będziecie wiedzieli o co chodzi, ale z czasem się to wyjaśni *^*

Miłego czytania! ^^

-------------------------------------------------------------------




Odkąd sięgam pamięcią byłem ciągle w ruchu. Przeprowadzaliśmy się z rodzicami do nowych miast. Kiedyś nie zwracałem na to uwagi, ale teraz pojawia się proste pytanie. Dlaczego?  Domagałem się odpowiedzi niezliczoną ilość razy, ale nigdy jej nie dostałem. Nigdy również nie pozwalano mi wychodzić w nocy z domu. Zamykano wszystkie okna, grube zasłony przesuwano tak, by do środka nie dostał się nawet najmniejszy blask księżyca.

 ***

Na ramiona zarzucony miałem czarny płaszcz, niemal dotykający ziemi. Karmelowe włosy rozwiewały silne podmuchy wiatru, a czekoladowymi oczami spoglądałem na zegarek, delikatnie się uśmiechając. Przekręciłem wskazówkę, by pokazywała godzinę, która już minęła. Po raz kolejny, obiecywałem sobie, że to już ostatni raz. Usłyszałem powolne kroki towarzysza i podążyłem za nim, zostawiając w tyle rodzinny dom.

- Taemin? – Podniosłem wzrok na przyjaciela. – Uważasz, że to dobry pomysł?

- Dlaczego mam wrażenie, że nie zgadzasz się za mną?

- Nie o to chodzi – Westchnął zirytowany. – Dziwnie się zachowujesz.

- Dramatyzujesz – Uśmiechnąłem się sztucznie. Nie będę go martwił.

- Gdzie się chcesz zatrzymać?

- Em… - W myślach powtórzyłem imiona przyjaciół. – Poszedłbym do Lu, ale ostatnio coś z nim nie tak. Kai ma dziewczynę…

- Może Key?

- Nigdy w życiu – Gwałtownie pokręciłem głową. – Nie znoszę tego dzieciaka.

- Bo jest lepszy od ciebie? – Mrugnął do niego.

- Nie jest – Zmarszczył brwi. – Poradzę sobie.

Ruszyłem przed siebie, ignorując przyjaciela. Kochałem go, ale czasem działał mi na nerwy. Mogłem odejść sam, ale ten uparł się, że mnie nie zostawi. Tłumaczył, że między nami jest jakaś więź i nie wolno mi jej zerwać. Nie zrozumiałem o co mu chodziło, ale może to i lepiej. Nie będę wnikać.
Wieczorem dotarliśmy na miejsce. Onew wynajął pokój w jednym z pobliskich hoteli. Był dość daleko od centrum miasta, więc było dosyć cicho. Idealne miejsce.

Leżałem na łóżku, przeglądając dziennik i co chwila zapisując w nim coś. Onew przyglądał mi się spod przymkniętych powiek.

- Jinki – Przerwałem ciszę. – Miesiąc to długo?

- Zależy o co chodzi, Minnie.

- Gdybyś mógł powtórzyć jakąś godzinę w zamian za miesiąc życia, zrobiłbyś to? – Podniosłem się i z wyczekiwaniem wpatrywałem w przyjaciela.

- To pytanie czysto teoretycznie, tak? – Zapytał, uśmiechając się lekko.

- Tak – Mruknąłem. – Nieważne. Idę się przejść.
Kiwnął lekko głową. Chwyciłem kurtkę i wyszedłem, szepcząc pożegnalne słowa.
Noc była zimna. Opatuliłem się mocniej płaczem, idąc przez ulice Seulu. Co chwila mijały mnie samochody, oświetlając drogę ciepłym światłem. Byłem wyczerpany, ale nie miałem zamiaru wracać tak szybko. Westchnąłem cicho. Onew się pewnie martwi. Nie było mnie już sporo czasu. Musiałem sobie wszystko przemyśleć, a siedzący obok przyjaciel utrudniał mi to. Pogładziłem zimną pokrywkę zegarka. Moje palce przejechały po wygrawerowanych literach przedmiotu „Perditum non recuperabit. Etiam tempus placabilem. Sapienter quia ut mox cipiet aeternum*”.

Z rozmyślań wyrwał mnie odgłos czyiś kroków. Niby nic niepokojącego, ale byłem sam na ulicy i nie zapowiadało się na to, by przypadkowa osoba wyszła sobie na spacer. Nie zatrzymując się, spojrzałem do tyłu. Nikogo nie było, ale odgłos nie ustał. Przeklnąłem cicho. Przyśpieszyłem, nie oglądając się już za siebie. Nie miałem zamiaru ryzykować, mimo że może to nie być nikt niebezpieczny. Słyszałem również, że w tej okolicy aż roi się od złodziei. Popędziłem w stronę hotelu, nie zwracając uwagi na otoczenie.
Nagle ktoś stanął na mojej drodze. Wpadłem na niego, sprawiając, że się zachwiał. Wymamrotałem jakieś przeprosiny, podnosząc się z niemi. Odruchowo popatrzyłem na mężczyznę. Miał ciemną karnację, która idealnie komponowała się z jego ciemnymi, wręcz czarnymi oczami oraz brązowymi włosami. Był przystojny. Na ustach miał miły, ale sztuczny uśmiech. Przynajmniej tak mi się zdawało.

- Przepraszam – Westchnąłem. – Ja uciekałem przed kimś i nie zwracałem na nikogo uwagi. Zauważyłem ciebie, ale było za późno i no… Wpadłem na ciebie. Przepraszam i …

- Nareszcie cię znalazłem – Uśmiechnął się szerzej.

- Co, proszę? – Podniosłem zdziwiony brwi. Pierwszy raz widzę tego chłopaka. Może mnie z kimś pomylił?

- Lee Taemin, prawda? – Pokiwałem głową zdezorientowany. Dobra, zaczynam się bać.  – Mam obowiązek zabrać ciebie ze sobą.

- Podziękuje.

Nie czekając na odpowiedź, ruszyłem przed siebie. Przecież to niemożliwe, by mnie znaleźli. On nawet nie wyglądał jak jeden z CWPT.
 Z hukiem wpadłem do pokoju, gdzie zastałem śpiącego już chłopaka. Potrząsnąłem gwałtownie jego ramieniem.

- Onew! – Zawołałem. – Musimy stąd iść.

Popatrzył na mnie zaspanym wzrokiem, po czym obrócił się na drugi bok i zasnął. Zacisnąłem ręce w pięści, wzdychając głęboko. Wyjrzałem za okno, wpatrując się w zbliżającą się sylwetkę mężczyzny. Uśmiechnąłem się smutno, wyjmując z kieszeni zegarek. Jak oni mnie tu znajdą to będzie koniec. Położyłem się obok przyjaciela, przesuwając wskazówkę o godzinę.
Osunąłem się w ciemność. 


 

-------------------------------------------------
  
Wstawiam jeszcze zdjęcie zegarka. Na końcu rozdziałów będą zdjęcia nowych bohaterów, przedmiotów albo miejsc :3 

Zegarek

------------------------------------------------

Mam nadzieję, że się podobało :3 
Postaram się wrzucić następny rozdział tak do poniedziałku. W wakacje oczywiście będą się szybciej pojawiały (I będą dłuższe xD) 

Wiecie, że komentarze dodają motywacji? :3

~Miyu~

"Śmierć to tylko początek..." ROZDZIAŁ 1 (2min)

Przepraszam za krótki rozdział, ale cały czas brakowało mi weny. Mam nadzieję, że mimo tego spodoba wam się. Miłego czytania ^^




--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przechodząc po domu znalazłem pamiętnik. Przypuszczam, że jego właścicielem był Taemin, myliłem się. Posiadaczem - niby czegoś nie ważnego, czegoś co autor ma zawsze przy sobie - był chyba jakiś złodziej czy zabójca. Moje przypuszczenia są takie, bo przeczytałem kilka wpisów z pamiętnika przed śmiercią Minnie.

26 sierpnia 2014 r.
Od naszego szefa Yang Hyun-suk dostaliśmy informacje o pewnym Lee Taeminie. Jest to mieszkaniec Seulu, znany tancerz oraz pracuje dla firmy SM Entertainment. Lee jest w związku z Choi Minho. Młodszy kocha mleko bananowe.                                           
                                                                                                                                                    Daesung

14 października 2014 r.

Udało nam się zapoznać Taemina i Minho. Chłopcy wydają się być sympatyczni, pracują. Taemin jest tancerzem oraz wraz z Minho są w zespole SHINee. Zespół również należy do firmy SM Entertainment. Dzięki znajomości z chłopakami poznaliśmy resztę osób należących do owego zespołu. Są nimi: sceniczny Onew, a w życiu codziennym Lee Jinki; Kim Jonhyun oraz Key, czyli Kim Kibum. Cały zespół jest miły, wszyscy mają poczucie humoru.
                                                                                                                                                     Daesung

Te informacje mnie nie po koiły jak te:



17 grudnia 2014 r.
Do naszej spółki (ja i Seungri) dołączyli Choi Seung-hyun (T.O.P),  Dong Young-bae (Taeyang) i Kwon Ji Yong (G-Dragon). Wspólna nowa nazwa to Big Bang. YG Entertainment zechcieli nas więc pracujemy w tej wytwórni muzycznej, bo każdy z nas ma takie uzdolnienia. Pracujemy od 2006 roku. Mino, iż SHINee pracuje dla innej wytwórni to znamy się dobrze i nie zabraniają nam kontaktów ze sobą. Lider to G-Dragon natomiast mankae to Seungri. We wspólnym gronie jest nam dobrze.
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                             Daesung     
24 grudnia 2014 r.
Dzisiaj wspólnie przeżywamy kolejne święta Bożego Narodzenia. Jest super. Cały czas rozpracowujemy plan, w którym wykonamy nasze bojowe zadanie związane z Taeminem. Nie mamy pojęcia, dlaczego szef kazał nam go zabić, ale ponieważ dla niego pracujemy musimy wykonywać nasze zadania łącznie z tym.
                                                                                                                                                    Daesung

W tym momencie moje oczy się rozszerzyły chyba jak najbardziej tylko mogą. Nie spodziewałem, że to mogą być oni. Przecież byli naszymi dobrymi znajomymi. Z Minnie nie widzieliśmy w nich wrogów. Dobrze, że wiem gdzie mieszkają to zapytam ich o to, jeśli oni nie będą wiedzieli to pójdę do Yang Hyun-suk. On będzie musiał mi wszystko wyśpiewać.
Sama śmierć Taemina była dla mnie czymś strasznym, okropnym przeżyciem, jak do tego dochodzi Big Bang do włosy mi się na głowie jeżą…. Jestem w wielkim szoku. Jak się prześpię to może uspokoję się chociaż na chwile.

                                                                                                                                                                  ~Rose~





Od lewej: Seungri, T.O.P, G-Dragon, Daesung, Taeyang.
















                                                                          

7 cze 2015

Prolog "Unusual" (2min)

Prolog do mojego najnowszego opowiadania. Nigdy nie zgadniecie co mi siedzi w głowie xD
Miałam co prawda w planach dodać coś dłuższego, ale uznałam, że tak będzie lepiej.

Miłego czytania.
--------------------------------


Dzisiaj zmieniło się wszystko. Tajemnice zostały odkryte i przepowiednia zaczęła się spełniać. 
  
If you told me to cry for you, I could
If you told me to die for you, I would
Take a look at my face
There's no price I won't pay
To say these words to you

 
 W piękną wiosenną noc, gdy księżyc świecił srebrnym światłem, wpadli do mojego domu. Pamiętam do dziś przerażoną twarz mamy, mówiącą bym poczekał. Bałem się, ale byłem dzielny. Ignorowałem krzyki i inne przerażające odgłosy. Mój brat siedział koło mnie i obejmował ramionami. Szeptał uspokajające słowa. Wydawało mi się, że minęła wieczność. Myślałem, że już nie odejdą. I miałem racje. Oni nigdy mnie już nie zostawią.

------------------------------
Krótko, bo krótko :P
Rozdziały będą dłuższe, więc nie macie się czym martwić.

~Miyu~

Bohaterowie "Unusual"

Bohaterowie  Unusual


Lee Taemin
 "Na­wet jeśli niebo zmęczyło się błęki­tem, nie trać nig­dy światła nadziei. "


Choi Minho

"Mów szep­tem, jeśli mówisz o miłości. "


Kim Kibum 
"Szczęście to ra­dość z te­go, co stało się naszym udziałem. "


Kim Jonhyun
"Wy­bieraj te bit­wy, które wygrasz."


Lee Jinki
"Je­dyna wol­ność to zwy­cięstwo nad sa­mym sobą. "

"Śmierć to tylko początek..." - 2min

„Śmierć to tylko początek…” – historia z dreszczykiem (2min)
Prolog


                                                 




Minęły dwa miesiące odkąd Taemin nie żyje.

Na samym początku - po śmierci ukochanego - byłem w stanie depresji. Jeśli ktoś ważny z waszej rodziny umiera macie depresje? Ja tak miałem, bo jednak straciłem kogoś ukochanego. Taemin nie był dla mnie tylko kolegą czy też przyjacielem, ale był ze mną tak blisko jak moja mama, a może nawet bardziej związany. Bóg wie jak to było. Czasami wspominam sobie najlepsze momenty, które razem przeżyliśmy. Po zgonie obiecałem sobie, że Taemin-ah zostanie w moim sercu na zawsze, będę o nim zawsze pamiętał. Tak jest i mam nadzieję, że tak zostanie. Pamiętam do dzisiaj jak wyglądał jego pogrzeb:

- Dlaczego?! Dlaczego?! Nic im przecież nie zrobiłeś, prawda? – mówiłem do ciała, już, nieżywego Taemina. – Czemu ludzie na tym świecie są tacy okrutni, czemu? Znasz odpowiedź Taemin-ah? Ty musisz ją znać i musisz wrócić tu, do świata żywych! – mówiłem jak najęty. Jedni ludzie się na mnie dziwnie patrzyli, natomiast u innych widziałem zrozumienie i również, jak w moim przypadku, smutek, żal. Tak chyba ma każdy człowiek nie zależnie od płci, pochodzenia czy wyznania, wszystkim ludziom w tym momencie mogło być smutno, jednak widok osoby, która nie żyje jest już czymś innym, czymś co sprawia u ludzi może nie na tyle co rozpacz, ale nawet sam smutek już wiele znaczy, dla mnie, wiele, ponieważ będąc na pogrzebie ukochanego nie jestem jedyną postacią w tej smutnej części mojego życia. Znając długo Taemina, wiem, że on mógł czuć taką samą rozpacz, jeśli byłby to mój pogrzeb. Wszystkie słowa, które wypowiadałem na jego temat były powiązane z płaczem.
Rodzina zmarłego czuli mniej więcej to co ja, a ponieważ znam ich również długo (ale nie jak samego Taemina). Cieszyłem się w tym momencie, że znam kogoś z zebranych na cmentarzu, więc mogę z nimi spokojnie porozmawiać i wyżalić się. 
Po złożeniu ciała do grobu wraz z rodziną zmarłego wybrałem się na stypę. Odbyła się ona w niewielkiej restauracji w Seulu. Rozmawialiśmy o Taeminie, opowiadaliśmy sobie nawzajem o przygodach związanych z nim, itp. Każdemu brakowało tej jedynej osoby, która kocha mleko bananowe, uwielbia się śmiać i ma prawdziwy, cudowny, który nie ukrywa, czyli taniec. Ta osoba to oczywiście Taemin.

Do dzisiaj nie mogę się pogodzić ze śmiercią ukochanego. Tęsknię za nim….











Nie zdradzę czy  opowiadanie skończy się happy endem czy też nie. Dostałam wenę na napisanie czegoś z dreszczykiem, czegoś co czytelnicy na początku nie wiedzą jak będzie przebiegać fabuła opowiadania. Mam nadzieję, że spodobał wam się mój wstęp do opowiadania.

~Rose~

Ostatnia chwila (2min)



Mój pierwszy One-Shot jak i pierwszy wpis z mojej strony :P
Postaramy się wraz z Rose dodawać jak najczęściej opowiadania, które są w trakcie pisania. W najbliższym czasie powinien pojawić się prolog mojego najnowszego wieloczęściowego opo ^^

 Miłego czytania.

---------------------------------------------

Pamiętam to jakby przez mgłę. Było późne popołudnie, a ja wracałem z zakończenia roku szkolnego ostatniej klasy studiów. Uśmiechałem się, idąc szybkim krokiem przed siebie. Dotarłem już prawię do domu, gdy nagle z naprzeciwka wyjechał samochód. Nie zdążyłem się odsunąć. Usłyszałem krzyk i donośny odgłos hamowania, a później osunąłem się w ciemność.

Nie miałem siły, poddawałem się. Wiedziałem, że to już koniec. Tak po prostu. Nigdy nie spełnię już marzeń, nie zobaczę najbliższych. I wtedy wydarzyło się coś dziwnego. Czułem jak wracają mi siły, a sam staje na prostych nogach. Nie muszę opisywać mojego zdziwienia, gdy po otworzeniu oczu zobaczyłem siebie, takiego jakiego widzą mnie inni. Martwego. Zdezorientowany zauważyłem, że nikt nie zwraca na mnie uwagi. Nic również nie czułem. Zostałem pozbawiony emocji.

Niebo przysłoniły czarne chmury, a na ziemie spadły miliony kropel deszczu. Prawdopodobnie usłyszawszy krzyk, wyszedł zobaczyć co się dzieje. A teraz stał, wpatrując we mnie, a w jego oczach pojawiały się łzy. Po chwili wybuchnął płaczem, opadając na kolana. Schował twarz w dłoniach i łkał cicho. Złapał mnie za rękę, która powoli traciła ciepło. A ja stałem, obojętny. Obserwowałem go, zdając sobie sprawę z tego co się stało. Mojego serca nic już nie ruszy. Tego dnia umarło moje ciało, ale dusza nie ma zamiaru jeszcze odchodzić. Wszystko stało się zupełnie niespodziewanie. Myślałem, że będzie dobrze, ale nie było. Zamknąłem oczy, wsłuchując się w dudnienie deszczu.

Następnie przyjechała karetka. Odciągnęła mnie od Minho, ale nawet nie próbowali mnie uratować. Jeden z mężczyzn podszedł do mojego ukochanego. Szeptał do niego słowa pocieszenia. Lekarze zabrali moje ciało, ale ja nadal tam stałem. Patrzyłem jak lekarz podnosi Minho i nie zważając na jego protesty odprowadza do domu. Podążyłem bezszelestnie za nimi.

Minął dzień, następny, a on nadal pogrążony był w smutku. Mało jadł, nie wychodził z domu, a w wolnym czasie spał. Zaniedbał treningi, które przecież tak bardzo kochał.  Czasem, gdy leżał na łóżku, kładłem się obok niego, albo siedziałem przy nim na kanapie. Jednak nie wyczuwał mojej obecności. Chciałem go pocieszyć, bo nie mógł zmarnować sobie życia. Nie zasłużył na to.

Przypomniałem sobie o pamiętniku, który zostawiłem. Nie, nie wiedziałem, że zginę, ale podobno przezorny zawsze ubezpieczony. Wieczorem, gdy Minho wszedł do mojego pokoju, zauważył dziennik, wystający spod poduszki. Od dawna spaliśmy razem, więc nie było potrzeby by wchodził do mojego pokoju. Ja sam rzadko bywałem w tamtym miejscu, może dlatego wydała mi się to bezpieczna kryjówka. Minho spokojnie podszedł do dziennika i zaczął śledzić tekst, coraz bardziej wilgotnymi oczami.

12 maja 2014

Dzisiaj oficjalnie zakładam pamiętnik. Chciałbym udokumentować moje życie, a właściwie od niedawna nasze. Minho i ja nareszcie jesteśmy parą! Pomyślałem sobie, że fajnie będzie w przyszłości wrócić i poczytać wpisy. No nieważne.


20 maja 2014

Jestem taki szczęśliwy! Mój przyjaciel, Key, myślał że coś brałem. Minho zaprosił mnie dzisiaj do kina na ten nowy film. Nie pamiętam jak się nazywał, ale wiem, że będzie cudownie. Mam wrażenie, że z dnia na dzień coraz bardziej go kocham. Oby tylko uczucie się nie wypaliło…



26 czerwca 2014

Długo nic nie napisałem, ponieważ trochę się działo i nadzwyczajnie nie miałem czasu. Wróciłem dopiero z zakończenia roku. Jeszcze tylko przede mną ostatnia klasa i możemy ruszać wraz z Minho w podróż. Tak bardzo chciałbym zwiedzić świat, a w szczególności Indie, Chiny oraz kraje nadmorskie. Mój ukochany, obiecał, że mnie tam zabierze, ale pierw muszę skończyć edukację, bo to jest najważniejsze.



30 sierpnia 2014

Byłem na wakacjach wraz z przyjaciółmi. Pomiędzy Jonghyunem, a Key zaczyna się coś dziać. Nie chce się na razie wtrącać. Czas pokarze. Minho zabrał mnie do pięknie oświetlonej restauracji. Akcja jak z tandetnych filmów romantycznych, ale naprawdę było miło. Później wybraliśmy się na spacer. Niestety zaczęło padać, więc musieliśmy szybko uciec do domu. Minho oddał mi nawet swoją bluzę, bym za bardzo nie przemókł. Kochany.



1 września 2014

Pierwszy dzień nowego roku szkolnego. Mam jednak niedosyt wakacji, które powinny trwać więcej. Minho się śmieje, że pewnie by mi się wtedy nudziło, ale nie ma racji. Nigdy dosyć wolnego. Poza tym byłem wczoraj w sklepie i upatrzyłem sobie śliczną koszulkę ze słoniem i to taką w indyjskim stylu.



20 listopada 2014

Życie toczy się równym tempem. Zanudziłbym się tą monotonnością, gdyby nie wypady z Key i spotkania z Minho. Do mojej klasy doszło kilka nowych osób, ale nie utrzymuje z nimi jakichkolwiek przyjacielskich stosunków. Wystarczą mi starzy przyjaciele.



 24 grudnia 2014
Boże Narodzenie to jedno z najpiękniejszych świąt! Wczoraj spadł śnieg, więc wszystko wydaje się magiczne.  Odpakowaliśmy właśnie prezenty, których dostałem chyba najwięcej. Key kupił mi tą śliczną bluzkę, o której wspominałem wcześniej oraz lakier do paznokci. Nie mam pojęcia po co, ale wole się nie pytać. Jjong podarował mi coś niebieskiego, co trochę przypominało motyla, zjadającego gąsienice? W każdym razie upierał się, że to jest słoń. Onew jak zwykle zapomniał wziąć z domu kupione na tą okazje rzeczy. Minho przygotował niespodziankę. Zabrał mnie na balkon i oglądaliśmy zachód słońca. Chyba nie miał pieniędzy na prezent.



26 marca 2015

Nadeszła wiosna. Kwiaty powoli zaczynają kwitnąć, a zwierzęta budzą się do życia. Widziałem wczoraj przepijające się przez śnieg kwiaty. Zostały jeszcze 3 miesiące do ukończenia szkoły. Dosłownie, odliczam każdy dzień. Zaplanowałem sobie również co zwiedzimy po kolei. Mam zamiar pierw polecieć sam z Minho do Indii, a następnie w Chinach dołączą do nas Key i Jjong. Później wycieczka na plaże do Gracji, a dalej się zobaczy. Mam przecież jeszcze całe życie przed sobą, które chcę koniecznie spędzić z Minho.



15 maja 2015

Temperatura jest coraz większa. Można się ugotować na dworze, więc ciągle siedzę w domu. Słońce napawa mnie jednak optymizmem. Zdarzyło się jednak dzisiaj coś dziwnego. Minho zapytał się mnie „Co będzie jak umrzesz, albo ja zginę?” Wyjaśnił mi, że miał pewien smutny sen, którego szczegółów nie pamiętam. Wiem jednak, że odszedłem.  Uśmiechnąłem się delikatnie i przytuliłem go, mówiąc że nigdy go nie zostawię. W myślach wiedziałem, że kiedyś ten moment nadejdzie. Chciałbym, żeby szedł przez życie dalej. Nie zapomniał o mnie, kiedy już mnie nie będzie, ale i też nie zamartwiał się. Nie zniósłbym oglądania jego łez.



10 czerwca 2015

Jeszcze tylko parę dni. Minho zamówił już bilety samolotowe, ale oczywiście musiałem mu o tym ciągle przypominać. Dinozaur i diva oznajmili nam dzisiaj, że są razem. To było niespodziewane, ale i tak im pogratulowałem. Minho jednak tylko stał i patrzył na nich szeroko otwartymi oczami.



25 czerwca 2015

Przytulając się do Minho, pomyślałem że chciałbym, by nic się nie zmieniło. W jego ramionach czuję się bezpiecznie, a jego głos mnie uspokaja. Wkleiłem również kilka zdjęć, by upamiętnić te wszystkie chwilę. I z wakacji i z roku szkolnego. Wspomnienia są cudowne. Czasem zastanawiam się co  by było, gdybym nigdy ich nie spotkał. Ludzi, którzy odmienili moje życie.

Pojutrze już zacznie się spełniać moje marzenie! Biorę dziennik ze sobą, więc będę wszystko dokładnie opisywał. Mam nadzieję tylko, że nikt go nie znajdzie. To ma być niespodzianka na powiedzmy, 50 urodziny?Nie mogę się już doczekać! Chciałbym zobaczyć jego minę jak będzie to czytał.


Obserwowałem spływające po jego policzkach łzy i słyszałem ciszy szloch. Zacisnąłem pięści. Nigdy nie chciałem, by był smutny. Czułem się bezsilny. Jego ramiona trzęsły się. Upuścił dziennik, wpatrując się w sufit. Klęczał na kolanach, a mimo to dostrzegłem delikatny uśmiech, ale oczy nadal pozostały smutne. Ogarnął mnie spokój.
  
Odszedłem…

 -----------------------------------
Zdjęcia z pamiętnika







----------------------------------

Miało być smutno, a wyszło jak zawsze xD
I w dodatku jest happy end ^^

~Miyu~