Powiem, nie powiem… A co jeśli mnie odrzuci?
Odkąd znam Taemina (a minęło już ponad rok) mam wrażenie, że
czuję do niego coś więcej niż koleżeńską sympatię. Serce mi mówi, bym
powiedział to co czuję, a rozum, że on nie musi tego odwzajemnić i jak mnie
odrzuci, będę miał złamane serce.
Spotykam się z Taeminem kilka razy w tygodniu, by
porozmawiać i napić się kawy. Staram się również ukrywać swoje uczucia. Z moich
obserwacji wynika, że nic nie zauważył, bo rozmawia ze mną tak jak zawsze. Ja już
tak nie chcę żyć! Ciągle czuję się spięty, nieswobodnie.
Cztery miesiące później…
Po kilku tygodniach namysłu twierdzę, że powiem mu co czuję,
czym go darzę. Postanowiłem zadzwonić do Taemina i umówić się z nim na
spotkanie.
-Halo? – Usłyszałem głos.
- Taemin? Musimy porozmawiać – Odpowiedziałem z pewnością
siebie. – Spotkajmy się w kafejce o 15. To nie jest rozmowa na telefon. –
Dodałem. Na szczęście usłyszałem pozytywną odpowiedź.
15. Kafejka
- Cześć Minho – Usłyszałem ten cudowny głos za sobą. To był Taemin.
- Witaj Taemin – Odpowiedziałem.
- Siadaj – To słowo usłyszał mój towarzysz i zrobił tak jak
przypuszczałem. Usiadł naprzeciwko mnie.
- Nie chciałem, by ta rozmowa odbyła się przez telefon… Ja…
Ja … Chciałem ci coś powiedzieć…
- Mów spokojnie hyung – Powiedział młodszy.
- To nie jest wcale takie proste jak myślisz.
- Wysłucham cię.
- Więc… Znamy się od półtora roku… I od jakiegoś czasu czuję
coś do ciebie… Nie będę przedłużał tylko powiem wprost… - Odpowiedziałem
Taeminowi z łamiącym się głosem, ale i nadzieją w sercu.
Mój kolega pokiwał tylko głową, na znak zrozumienia.
- Taemin, kocham cię… - Powiedziałem to zwięźle i szybko, by
mieć to już za sobą.
- Hyung… Czy mnie uczy nie mylą? - Zapytał zaskoczony.
- Nie, nie mylą – Taemin popatrzył na mnie wielkimi oczami.
- Yyy… - Zaczął. – Hyung nie wiem co powiedzieć… Znaczy… bo…
a… Chodzi mi o to, że ja mam podobne uczucia do ciebie, ale bałem się przyznać –
Wydukał niepewny Taemin.
- Tak? – Zapytałem z nadzieją w głosie.
- Tak, Minho.
- Cieszę się. Bałem się, że ty nie czujesz tego co ja. Wtedy
miałbym złamane serce, ale rozweseliłeś mnie tą odpowiedzią.
Dwa tygodnie później…
Od dwóch tygodni wraz z moim chłopakiem zamieszkaliśmy
razem. Dom jest niewielki. Dla nas w sam raz. Mam wielką nadzieję, że ten
związek będzie długo i będziemy w nim szczęśliwi.
~Rose~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz